4 książki, które w 2019 roku zmieniły mój ŚWIATOPOGLĄD

Ubiegły rok był przełomowy pod wieloma względami.

Po pierwsze, przestałam jeść mięso.

Po drugie, zmieniłam swoje postrzeganie Kościoła z bardzo konserwatywnego na dość sceptyczne.

Po trzecie, całkowicie odmieniło się moje podejście do polityki, mimo że jeszcze jakieś 2 lata temu zarzekałam się, że polityka mnie totalnie nie interesuje i „w Polsce nie ma na kogo głosować”. Teraz jestem fanką rozmów o polityce 🙂 Oczywiście MĄDRYCH rozmów. Obrzucanie się błotem to raczej nie jest coś, w czym gustuję.

A to wszystko przez książki w dużej mierze. W zeszłym roku czytałam w większości literaturę faktu. 22 książki z 28 przeczytanych przeze mnie w 2019 roku to były reportaże, poradniki, biografie, wywiady-rzeki…

No i dzisiaj Wam opowiem o tych dla mnie najważniejszych. Przewinęły się przez moje social media przez ten rok, ale warto wspomnieć o nich raz jeszcze.

EKOLOGIA: Boskie zwierzęta

Hołownia wzbudza różne emocje. Cenię jego talent publicystyczny, chociaż czasami się z nim nie zgadzam (i nie wiem też jeszcze na kogo będę głosować).

Abstrahując od polityki, Hołownia jest osobą, dzięki której zrezygnowałam z jedzenia mięsa. Well, Hołownia i moja Mama, bo ona „rzucała mięsem” (xD) w tym samym czasie.

O „Boskich zwierzętach” pisałam TUTAJ.

RELIGIA: Seks. Odwieczny problem Kościoła

Ta książka otworzyła mi oczy tak bardzo, że prawdopodobnie jest NAJWAŻNIEJSZĄ książką, którą przeczytałam w tym roku. Tłumaczy genezę tak negatywnej postawy Kościoła w kwestiach seksualności.

Cytuje i interpretuje Biblię (na chłodno i logicznie), opowiada o nauczaniu św. Augustyna i św. Tomasza z Akwinu, tłumaczy, jak stan wiedzy medycznej w XVI-XVII wieku wpłynął na nauczanie Kościoła i jak Kościół nie aktualizował swoich poglądów wraz z postępem medycyny (np. kiedyś rolę kobiety w procesie rozwoju płodu sprowadzano do „naczynia”, bo nie znano jeszcze komórki jajowej).

Książka jest cudowna. Ale też kontrowersyjna, więc zalecam czytanie z otwartą głową.

O książce pisałam TUTAJ.

POLITYKA: Krótka historia Solidarności

Ręka do góry, kto w szkole nie uczył się o historii Solidarności, bo na historię Mezopotamii poświęcone było zbyt dużo lekcji!

JA! Ja nie wiedziałam o Solidarności praktycznie nic, dopóki nie złapałam fazy i nie przeczytałam ciągiem czterech książek na ten temat.

Śmierć Pawła Adamowicza miała duży wpływ na moje zainteresowanie Gdańskiem i polityką na początku ubiegłego roku. Bardzo, ale to bardzo mną wstrząsnęło to wydarzenie. Bacznie śledziłam wieści z Gdańska przez cały styczeń i często się przewijały wtedy słowa, że Gdańsk jest miastem solidarności.

I tak mnie natchnęło. Kupiłam książki o Solidarności i Lechu Wałęsie i czytałam. I mogę powiedzieć o sobie teraz, że jestem fanką tego okresu w historii naszego kraju.

POLITYKA: Hitler. Reportaż biograficzny

Zainteresowanie Hitlerem przyszło po mojej podróży do Orlego Gniazda.

John Toland bardzo starał się zachować maksymalną neutralność opisując nazistowskiego dyktatora. Nie oceniał go, nie komentował jego czynów, pozwalał czytelnikowi wyrobić sobie własne zdanie.

Hitler doszedł do władzy w Niemczech i przeforsował swój pomysł na zarządzanie państwem w sposób, który wręcz budzi podziw. Charyzmatyczny polityk z sercem przepełnionym nienawiścią do Żydów, którego historia jest fascynująca i zarazem przerażająca.


W ubiegłym roku duży wpływ na moje poglądy miał też instagram, jakkolwiek infantylnie dla niektórych by to nie zabrzmiało. Ale to jest temat na inny post.

2 myśli w temacie “4 książki, które w 2019 roku zmieniły mój ŚWIATOPOGLĄD

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s