Kiedy wydaje się, że minęło już 325 lat, ale mamy kwiecień 2020…

Nie wiem jak u was, ale mój styczeń był beznadziejny. Byłam permanentnie zestresowana pracą i sprawami, które sobie wzięłam na głowę, stresowała mnie sytuacja na świecie (III wojna światowa.. pamiętacie?) i w ogóle miałam wrażenie, że ten miesiąc ciągnie się w nieskończoność.

Ale potem przyszedł marzec… Nie spodziewaliśmy się tego, co?

Pomyślcie tylko! Oscary były w lutym!

Niech wam to się wtopi w świadomość: OSCARY BYŁY W LUTYM.

W lutym ekipa „Parasite” stała na scenie i odbierała statuetkę. Dzisiaj wyglądają jak nielegalne zgromadzenie. Aż chce się sięgnąć po telefon i dzwonić na policję!

W lutym nasza wspaniała Kasia Łaska spacerowała po czerwonym dywanie. Kto by się spodziewał, że miesiąc później nikt z nas nie będzie mógł wyjść z domu?

Tak, to też było w lutym:

Dziennikarze jeden przy drugim, bez maseczek, niewykluczone, że kaszlący na siebie i dotykający się brudnymi rękami.

(Tak naprawdę dodałam to zdjęcie, bo jest na nim Saoirse Ronan – mój absolutny girl crush).

No i totalny hicior! Moje instastory z 3 marca:

Plany na marzec! hahah

I jeszcze ta zuchwałość! „Koronawirus czy nie koronawirus, i tak pojadę”. Śmiać mi się teraz z tego chce. Pandemia nauczyła mnie pokory.

Mój marzec ostatecznie wyglądał tak:

Znaczy tak było w ubiegłą niedzielę. We wtorek już było tak:

Co się zmieniło? Poduszka z fotela przeniosła się do mojego home office pod tyłek, założyłam spodnie, których nie wyciągałam z szafy ostatnie 3 lata i przefarbowałam włosy na różowo (płukanką, którą kupiłam 2 lata temu i która we wrześniu będzie już przeterminowana).

Generalnie trzymam się dobrze, mimo że siedzę całkowicie sama w domu. A może właśnie dlatego 😛

Jest taki piękny cytat Fryderyka Nietzschego:

„One must have chaos in oneself to be able to give birth to a dancing star.”

„Trzeba mieć w sobie chaos, żeby móc urodzić tańczącą gwiazdę”. Piękne, co?

Dla mnie oznacza to konieczność zniszczenia swojego status quo, żeby przeobrazić się w kogoś lepszego, piękniejszego. Trzeba zaakceptować chaos, żeby móc wyjść na wyższy etap samorozwoju.

Z psychologii: dezintegracja pozytywna.

I wiecie co? Może TO właśnie dzieje się teraz ze światem?

3 myśli w temacie “Kiedy wydaje się, że minęło już 325 lat, ale mamy kwiecień 2020…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s