Kiedy wydaje się, że minęło już 325 lat, ale mamy kwiecień 2020…

Nie wiem jak u was, ale mój styczeń był beznadziejny. Byłam permanentnie zestresowana pracą i sprawami, które sobie wzięłam na głowę, stresowała mnie sytuacja na świecie (III wojna światowa.. pamiętacie?) i w ogóle miałam wrażenie, że ten miesiąc ciągnie się w nieskończoność. Ale potem przyszedł marzec... Nie spodziewaliśmy się tego, co? Pomyślcie tylko! Oscary były…